środa, 13 czerwca 2012

Szaleństwa miedzianego króla

Spekulacje o kosmicznej dywidendzie, jaką Skarb Państwa próbuje wycisnąć z KGHM, windują kurs spółki i ciągną w górę cały WIG20. Ale KGHM, podobnie jak indeks, dotarł do ciekawego miejsca. Czy rzucony w górę miedziak zacznie niebawem spadać? 

Zarząd rekomendował wypłatę 30% zysku, co dawałoby dywidendę w wysokości 17zł na akcję. Ogromny apetyt dziurawego budżetu każe jednak podejrzewać, że wypłacone zostanie 40% (24zł/akcję) albo i 60% (33,90zł/akcję) zysku z 2011. Walne, które podejmie decyzję, odbędzie się 28 czerwca. Choć drenowanie spółki z gotówki nie wydaje się nazbyt rozsądnym i perspektywicznym pomysłem, wysoka dywidenda ewidentnie rozpaliła wyobraźnię i KGHM w ostatnich dniach rósł szaleńczo, pchając również w górę indeks WIG20 (o niebagatelnym wpływie potężnego KGHM na obraz warszawskiej giełdy już pisałem, więc nie będę się powtarzał – Polityczne harce i spadający miedziak).

Dotychczasowe odbicia KGHM zatrzymywały się na oznaczonej linii...

Dziś proponuję natomiast zerknąć chłodnym okiem na wykres KGH. Trwająca od roku słabość ładnie wpisuje się w linię, biegnącą po szczytach z lipca, listopada i marca. Linia ta przebiega niemal dokładnie w rejonie, w którym KGHM rysuje dziś coś na kształt spadającej gwiazdy albo doji, zwiastujących odwrócenie trendu...

Czyżby świecowa formacja odwrócenia trendu?


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza