wtorek, 2 grudnia 2014

Fajerwerki na złocie i srebrze - co dalej?

Ostatnie dni przyniosły rzeź misiów na złocie. Nie przejmując się analizą techniczną, po mocno spadkowym piątku, złoto wystrzeliło w górę, zmieniając cenę w czasie poniedziałkowej sesji o niemal 80$! Skoro kurz opadł - popatrzmy, co dalej.

Sądziłem, że stratowane poziomy wsparcia i oporu uniemożliwią na jakiś czas sensowne czytanie wykresu złota. Obrazek poniżej pokazuje jednak, że linia oporu poprowadzona po szczytach z ostatniego półrocza nadal pozostaje w grze. Pozioma linia w okolicach $1180 to z kolei podstawa wielomiesięcznego trójkąta zniżkującego, z którego złoto wyszło dołem, ale z którym jakoś nie może się rozstać.

GOLD. Złoto walczy z linią trendu spadkowego.

Scenariusz bazowy na najbliższe parę dni to uspokojenie nastrojów i konsolidacja między tymi dwoma poziomami, a potem - jedziemy dalej. W którą stronę? Tej odpowiedzi warto poszukać na srebrze...

Srebro od dłuższego czasu zachowuje się słabiej od złota. Korelacja między obydwoma metalami ciągle jest jednak spora, więc dla mnie AG stanowi cenną wskazówkę odnośnie przyszłego zachowania AU. Dotychczas było tak, że jeśli srebro naruszało jakieś wsparcia - niebawem przebijało je również złoto.

Jak widać na poniższym wykresie, poniedziałkowy rajd rozegrał się również na srebrze - tu jednak rynek nie zdołał sforsować linii oporu na poziomie ostatiego dołka. Wykres wygląda dość niedźwiedzio. Powrót do spadków oznaczałby zapewne nowe minima - a te prędzej czy później pociągną w dół również nieco bardziej leniwe złoto...


SILVER. Rajd na srebrze nie przeskoczył oporów AT.

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Niespokojnie za Oceanem

Na rynkach zrobiło się niespokojnie. Wygląda na to, że równomierny marsz amerykańskich indeksów dobiega końca - po chwili postoju wchodzimy w korektę.

Wielu inwestorów czekało na ten ruch. Amerykańskie indeksy, po ustanowieniu nowych szczytów, wytraceniu dynamiki ruchu wzrostowego i kilku dniach ograniczonej zmienności - ruszyły w dół. Trudno dziś oczywiście przewidywać zasięg tego ruchu, natomiast zrobiło się ewidentnie niespokojnie, co widać także po poziomach zmienności na rynkach surowcowych.

S&P500. Pora na korektę?

Na indeksach znów widać dywergencje - wskaźniki nie potwierdzają wzrostów. Trochę tylko szkoda, że nie mamy do czynienia z bardziej klarownym nowym szczytem, który dotychczas niezwykle skutecznie przewidywał spadki i pozwalał też wygodniej zająć krótką pozycję. Tak czy inaczej - robi się niedźwiedzio.

Pierwszy cel ewentualnej korekty na S&P500 to wrześniowe szczyty w rejonie 2015-20. 

środa, 26 listopada 2014

Rośnie sobie kukurydza

Jeśli kogoś akurat nudzi bądź męczy boczniak na WIG20, warto rozejrzeć się po rynkach surowcowych. Sporo tam ostatnio klarownych trendów, do których można spokojnie wsiąść i jechać ku zyskom. Weźmy taką kukurydzę...

Już raz na tych łamach była o niej mowa (Spodek pełen kukurydzy), ale wtedy całkiem zgrabna formacja spodka została zanegowana i rozpoczęła się kolejna, dość dynamiczna fala wyprzedaży. Spodek był równie podręcznikowy jak jego negacja, więc można było się w miarę bezboleśnie ewakuować i albo ocalić kapitał, albo obrócić na S (mi udało się tylko to pierwsze).

Od paru sesji obserwujemy okazję numer dwa. Od połowy roku kontrakty na kukurydzę nakreśliły formację odwrócenia trendu przypominającą ORGR, z dnem w rejonie ~320$ i ramionami (a właściwie nieco dłuższą konsolidacją przed i po ustanowieniu minimum) między ~360$ a ~380$. Dobry moment na zapakowanie się w podróż był w tym właśnie rejonie. Aktualnie jesteśmy już nieco wyżej i przekraczamy ~390$.

Dla amatorów bezpieczniejszej gry rozwiązaniem może być zaczekanie na drobną korektę i ewentualny retest nowego wsparcia na ~380$. To rozwiązanie jest też o tyle lepsze, że pozwala zabezpieczyć się na wypadek kolejnego zanegowania formacji i powrotu do spadków.


Corn Futures. Czyżby wyjście górą z formacji ORGR?

wtorek, 25 listopada 2014

Warszawskie indeksy w przeddzień wybicia

Od sierpniowego, 250-punktowego rajdu, notowania WIG20 nie ustanawiały już nowych minimów i maksimów. Wygląda na to, że zbliżamy się do momentu wybicia z zawężającej się konsolidacji.

Od dołka z 8 sierpnia, z poziomu 2299, do 8 września WIG20 dotarł do 2560. Kreśląc po dziennych minimach i maksimach linie z tych dwóch poziomów, otrzymujemy formację trójkąta, w której porusza się obecnie kurs indeksu. W ciągu najbliższych kilkunastu sesji notowania indeksu będą musiały opuścić obszar konsolidacji, co może poskutkować bardziej zdecydowanym ruchem. Warto obserować rejony ~2400 (poniżej zaatakują misie) i ~2450 (wyjście górą może zmobilizować byki).

WIG20. Interwał dzienny. Winda zaraz ruszy.

WIG. Interwał dzienny. Tu jeszcze ciaśniej - odpowiedź w ciągu tygodnia.

sobota, 8 listopada 2014

Złoto idzie jak po sznurku

Przed kilkoma tygodniami wskazywałem na możliwy Punkt zwrotny na złocie - typ okazał się wyjątkowo trafiony i pozwolił zarobić niemal kilkadziesiąt dolarów na uncji. Od dłuższego czasu złoto zachowuje się bardzo "technicznie" i wyjątkowo przewidywalnie. Co dalej?

Od niemal dwóch lat złoto porusza się w formacji trójkąta zniżkującego z dnem w rejonie $1182. Poziom ten, stanowiący minimum spadków z połowy 2013 roku, testowany był w grudniu 2013 a ostatnio 6 października 2014. Po odbiciu do poziomu $1240-55 popyt wyraźnie dostał zadyszki i w ubiegłym tygodniu doszło do ponownego zejścia do poziomu wsparcia. Tym razem, zgodnie z przypuszczeniami, słabość popytu dodała odwagi niedźwiedziom i wsparcie pękło, a złoto w szybkim ruchu zanurkowało o kolejne $50 w dół.

Złoto. Interwał dzienny. Wracamy do przebitego wsparcia?

Teraz, z końcem tygodnia, na skrajnie wyprzedanym złocie, pojawiła się długa biała świeca. Gdyby grać ciągle podręcznikowy, techniczny scenariusz, należałoby teraz oczekiwać powrotu do przebitego poziomu wsparcia. W tym wariancie okolice $1182 będą teraz stanowiły opór i dobre miejsce dla odnowienia lub zajęcia krótkich pozycji. Gdyby opór zatrzymał byki, mamy szansę spotkać się ze złotem co najmniej jakieś 250 dolarów niżej - to już mała fortuna dla grających z forexową dźwignią.


Złoto. Interwał tygodniowy. Świeczka tygodniowa wskazuje na siłę byka.

Niestety, nieco gorzej wygląda sprawa z perspektywy tygodniowego wykresu. Na nim widać świecę odwrócenia trendu z długim dolnym cieniem (młot), znaczącym porażkę niedźwiedzi. W tym scenariuszu ostatnie spadki to nic innego jak fałszywe wybicie, po którym czeka nas powrót do trójkąta, a być może oczekiwany przez wielu rajd na złocie.

Od rozstrzygnięcia dzieli nas raptem 7 dolarów, więc już w przyszłym tygodniu możemy spodziewać się odpowiedzi na pytanie o siłę oporu $1182 i dalsze losy złota. Osobiście gram konsekwentnie wariant ze spadkami, choć tygodniowa świeca każe uważnie przyglądać się sytuacji, a być może - zaczekać na rozstrzygnięcia.