środa, 19 kwietnia 2023

Co się dzieje na rosyjskich giełdach? Obroty najwyższe od wybuchu wojny

Embargo informacyjne i zachodnie sankcje nie ułatwiają rozeznania w sytuacji na rosyjskim rynku. Tymczasem moskiewskie indeksy od połowy maja notują obroty największe od wybuchu wojny. Co się dzieje?

Photo by Nikolay Vorobyev on Unsplash


To co przyciąga uwagę, to efektowna formacja techniczna. Na RTS jesteśmy w rocznym trójkącie. Zmienność spada, choć pewnie na tym etapie może być za późno, żeby oczekiwać spektakularnego wyjścia (takie formacje powinny się "zrealizować" wcześniej) – takie przeciągnięcie w czasie wybicia w praktyce neguje ważność formacji.


RTS i MOEX to dwa rosyjskie indeksy giełdowe, oparte na notowaniach 50 dużych rosyjskich spółek. Obydwa nieźle odzwierciedlają sytuację na rosyjskim rynku kapitałowym; obecnie ich odczyty zaburzają ograniczenia w obrocie akcjami. W obu indeksach dominuje sektor energetyczny z udziałem przekraczającym 40%; kolejne są sektory finansowy (ok. 20%) i przemysłowy (ponad 10%).

MOEX

MOEX (Moscow Exchange) to główny indeks giełdowy na rosyjskiej giełdzie, obejmujący największe i najbardziej płynne spółki notowane na Moskiewskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Składa się z około 50 spółek i mierzy zmiany wartości tych spółek w czasie. MOEX powstała w 2011 roku w wyniku fuzji trzech rosyjskich giełd papierów wartościowych.

Po wybuchu wojny w 2022 roku zszedł chwilowo do poziomu 1686 punktów. Po kilkumiesięcznym odbiciu wrócił jeszcze poniżej poziomu 1800 punktów w październiku ubiegłego roku. 

Od tamtej pory pozostaje w trendzie wzrostowym – co nie miałoby może znaczenia z uwagi na ograniczony dostęp do rosyjskiego rynku gdyby nie to, że od połowy marca raportował kilka skokowych wzrostów wartości obrotów do poziomów niewidzianych od wojennej paniki sprzed ponad roku.

RTSI

RTSI (Russian Trading System Index) to drugi co do wielkości indeks giełdowy na rosyjskim rynku, obejmujący także około 50 spółek notowanych na giełdzie RTS. Powstała ona w 1995 roku jako pierwsza prywatna giełda papierów wartościowych w Rosji. RTS ma swoją siedzibę w Petersburgu.

Na giełdzie RTS większy jest udział spółek zagranicznych. Indeks RTSI zanotował w momencie wybuchu wojny minimum na poziomie 611 punktów. Po kwietniu ubiegłego roku nie schodził już poniżej poziomu 900 punktów. Od początku 2023 roku konsoliduje się w wąskim, 100-punktowym przedziale między ok. 900 a 1000 punktów. W połowie marca i na początku kwietnia notował gwałtowny wzrost obrotów do poziomów nieobserwowanych od początku wojny z Ukrainą.


 

Co dzieje się na rosyjskich giełdach? Kto stoi za podwyższonymi obrotami? Czy to ruchy smart money, które realokują zasoby finansowe przed istotnymi wydarzeniami? Czy formacja trójkąta zaowocuje silnym wybiciem w najbliższym czasie?


poniedziałek, 17 kwietnia 2023

Gaz ziemny – trwale uziemiony czy tuż przed zapłonem?

Gaz ziemny zaliczył prawdziwy rollercoaster w trakcie wojny na Ukrainie. Najpierw zwyżki napędzane strachem, potem wyceny schodzące do historycznych minimów. U progu lata warto zastanowić się – gdzie będą ceny gazu, kiedy nadejdzie jesień i zima?

 

Cena gazu kręci się obecnie wokół $2 za mmBtu* i – patrząc okiem technika – raczej uklepuje dno. W połowie 2022 sięgała $10, bijąc kilkuletnie rekordy na fali obaw o zapewnienie ciągłości dostaw surowca.


Czym jest gaz ziemny?

To paliwo gazowe, które może być wykorzystywane do produkcji energii elektrycznej, ogrzewania, gotowania i do napędu samochodów.

Podażą gazu na międzynarodowych rynkach rządzą:

  1. Odkrycia i rozwój nowych złóż gazowych.
  2. Technologie wydobycia gazu - jak choćby rewolucja łupkowa.
  3. Polityka rządów, które mogą ograniczać wydobycie niektórych złóż lub czynić je nieopłacalnym.
  4. Sytuacja geopolityczna - w szczególności konflikty międzynarodowe, sankcje czy niepokoje polityczne w krajach produkujących gaz.

W 2020 roku według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) udział gazu ziemnego w światowym miksie energetycznym wyniósł około 23%, co oznacza, że jest to trzeci najważniejszy rodzaj paliwa po węglu i ropie naftowej.

W ostatnich latach, udział gazu ziemnego w światowym miksie energetycznym stale się zwiększał. W 2010 roku udział ten wynosił około 21%, a w 2015 roku wynosił już około 22%. Oczekuje się, że w nadchodzących latach udział gazu ziemnego będzie nadal rósł, szczególnie w związku z coraz większym zainteresowaniem gazem ziemnym jako bardziej przyjaznym dla środowiska alternatywnym źródłem energii w porównaniu do węgla.

Warto zaznaczyć, że udział gazu ziemnego w miksie energetycznym różni się w zależności od regionu. W krajach rozwijających się, takich jak Indie i Chiny, udział gazu ziemnego wciąż pozostaje stosunkowo niski w porównaniu do innych źródeł energii, takich jak węgiel. Jednak w krajach rozwiniętych, takich jak Stany Zjednoczone, Japonia i Niemcy, udział gazu ziemnego jest już znacznie wyższy.

Kto wydobywa gaz?

Najwięksi producenci gazu na świecie i ich udziały w światowej produkcji to, wg danych za 2021 rok:

  1. Stany Zjednoczone - 23,5%
  2. Rosja - 17,8%
  3. Iran - 4,9%
  4. Katar - 4,7%
  5. Kanada - 4,4%
  6. Chińska Republika Ludowa - 4,3%
  7. Norwegia - 3,5%
  8. Australia - 3,3%
  9. Algeria - 3,2%
  10. Arabia Saudyjska - 3,1%

Razem, te 10 krajów odpowiada za ponad 72% światowej produkcji gazu. Oczywiście ranking ulega znaczącym zmianom.

Stany Zjednoczone odnotowały gwałtowny wzrost produkcji gazu z łupków, dzięki czemu zwiększyły swoje udziały w światowej produkcji gazu. W 2010 roku ich udział w światowej produkcji wynosił tylko 18%, a w 2021 roku wzrósł do 23,5%.

Rosja nadal pozostaje drugim największym producentem gazu na świecie, ale jej udział w światowej produkcji zmniejszył się z 22,8% w 2010 roku do 17,8% w 2021 roku.

Obecnie największe złoża gazu ziemnego poza łupkowym znajdują się głównie w Rosji, Iranie, Katarze, Turkmenistanie, USA, Chinach, Kanadzie i Norwegii. Zasoby gazu w tych krajach są na tyle duże, że są w stanie zaspokoić popyt wewnętrzny oraz zapewnić eksport do innych krajów.

Photo by Martin Adams on Unsplash.  
 

Rosja jest obecnie największym producentem i eksporterem gazu na świecie, posiadającym ogromne złoża gazu ziemnego, zwłaszcza na Syberii. Iran, który posiada czwarte co do wielkości złoża gazu na świecie, jest jednym z największych producentów gazu w regionie Bliskiego Wschodu. Katar z kolei jest największym producentem skroplonego gazu ziemnego (LNG) na świecie.

Turkmenistan, Chiny, Kanada i Norwegia również posiadają znaczne zasoby gazu ziemnego i prowadzą aktywną produkcję. W Chinach, na przykład, rosnąca gospodarka wymaga coraz większej ilości gazu, co prowadzi do zwiększenia wydobycia i importu. Kanada natomiast jest znana ze swojego potencjału wydobycia gazu z hydratów metanu, a Norwegia jest jednym z największych producentów gazu ziemnego w Europie.

Gaz z łupków

Wielką zmianą stanowiło opracowanie technologii pozyskiwania gazu z łupków. Swego czasu także polskie media i politycy byli rozgorączkowani perspektywą łupkowego Eldorado nad Wisłą.

Według danych z 2021 roku, udział gazu z łupków w światowej produkcji gazu wynosi około 20%, podczas gdy w 2010 roku, udział gazu z łupków w światowej produkcji wynosił zaledwie 1,7%. W następnych latach nastąpił gwałtowny wzrost wydobycia gazu z łupków, głównie w Stanach Zjednoczonych, co spowodowało, że udział ten wzrósł do 13% w 2015 roku, a następnie do 20% w 2021 roku.

Wzrost wydobycia gazu z łupków był możliwy dzięki rozwojowi nowych technologii, takich jak hydrauliczne szczelinowanie (fracking), które umożliwiły wydobycie gazu z trudno dostępnych złóż. Mimo to, wydobycie gazu z łupków jest kontrowersyjne ze względu na swoje potencjalne negatywne skutki dla środowiska, takie jak zanieczyszczenie wody i powietrza oraz ryzyko trzęsień ziemi.

Jak jest przyszłość gazu?

Prognozy, jak to prognozy, nie są łatwe. Nakłada się tu wiele czynników, takich jak dostępność złóż, polityka rządu, ceny surowca i rozwój technologii wydobywczych. Jednak według wielu ekspertów można oczekiwać, że zarówno produkcja gazu, jak i jego światowa konsumpcja będą nadal rosły w tempie zbliżonym do tempa wzrostu światowej gospodarki.

Zwiększenie wydobycia gazu można oczekiwać głównie w Stanach Zjednoczonych, gdzie udokumentowane zasoby gazu z łupków są największe na świecie. Wielu ekspertów uważa, że Stany Zjednoczone będą w stanie utrzymać swoją pozycję lidera w wydobyciu gazu przez długi czas. Innym ważnym graczem na rynku gazu jest Rosja, która posiada ogromne zasoby gazu ziemnego, ale ich wydobycie i eksport zależy w dużym stopniu od sytuacji politycznej i przywrócenia międzynarodowej współpracy ograniczonej sankcjami Zachodu.

Co z ekologią?

Gaz ziemny ma lepszą prasę niż węgiel i bywa uznawany za paliwo przejściowe. Wydobycie gazu zawsze wiąże się z pewnymi negatywnymi skutkami dla środowiska, a rozwój alternatywnych źródeł energii, takich jak energia słoneczna czy wiatrowa, może wpłynąć na dalszy rozwój sektora gazu.

Gaz ziemny jest paliwem kopalnym, podobnie jak węgiel, które również jest spalane do produkcji energii, ale emituje znacznie mniej CO2. Ponadto, gaz ziemny nie zawiera innych szkodliwych substancji, takich jak SO2 i NOx, które są emitowane podczas spalania węgla. Dlatego uważa się, że gaz ziemny jest bardziej przyjazny dla środowiska i zdrowia niż węgiel.

Gaz ziemny może być też stosowany w procesie produkcji energii w bardziej efektywny sposób niż węgiel. Na przykład elektrownie gazowe wykorzystują technologię kombinowanego cyklu gazowego, co oznacza, że wykorzystują ciepło odpadowe do produkcji dodatkowej energii, co zwiększa efektywność procesu produkcji energii.

Photo by Patrick Federi on Unsplash

Według Międzynarodowej Agencji Energii, emisja CO2 z węgla wynosi około 820 g CO2 na każdy wyprodukowany kilowatogodzinę (kWh) energii elektrycznej. Podczas spalania gazu ziemnego, który składa się głównie z metanu (CH4), wydzielana jest mniejsza ilość CO2 niż w przypadku spalania węgla. Emisja CO2 z gazu wynosi około 400-500 g CO2 na każdy wyprodukowany kWh energii elektrycznej.

Jak inwestować w gaz?

Istnieją różne sposoby inwestowania w gaz ziemny.

  1. Na GPW sztandarowym przykładem było PGNiG (przejęte obecnie przez PKN Orlen), ale z różnych przyczyn nie było raczej ekspozycją na nieefektywnego państwowego molocha i monopolistę niż na cenę gazu jako taką.
  2. Kontrakty terminowe - można inwestować w kontrakty terminowe na gaz ziemny, które umożliwiają spekulowanie na zmianach cen gazu. Kontrakty te są dostępne na międzynarodowych giełdach towarowych, takich jak NYMEX czy ICE.
  3. Można też korzystać z platform takich jak XTB (instrument NG.F).
  4. Albo inwestować w ETF. Największe na świecie (licząc aktywami) są United States Natural Gas Fund LP (UNG) oraz ProShares Ultra Bloomberg Natural Gas (BOIL). W ofercie polskich biur maklerskich dostępny jest np. WisdomTree Natural Gas (NGAS) – oferuje go BOSSA.

Czy gaz to obecnie dobra inwestycja?

Długoterminowo trudno pewnie o rozsądne predykcje i decyzje stricte inwestycyjne. Z pewnością jednak historia notowań pokazuje, że rynek gazu jest podatny na wstrząsy i może być ciekawą opcją dla spekulantów, którzy chcą grać na scenariusz zmaterializowania się któregoś z ryzyk – eskalacja konfliktu z udziałem Rosji, zaburzenia w procesach dostaw (awarie gazociągów lub gazoportów). 

To wszystko może stwarzać pole do dynamicznych wzrostów przy relatywnie ograniczonym (z uwagi na stałe zapotrzebowanie oraz koszty produkcji i transportu) potencjale spadków. 

Do myślenia może dawać LOP (liczba otwartych pozycji) na gazowych kontraktach, która systematycznie rosła od początku roku, przy zwiększonym wolumenie i spadających cenach.


* mmBTU to dość egzotyczna anglosaska jednostka używana w obrocie LNG; BTU oznacza ilość energii potrzebną do podniesienia lub obniżenia temperatury jednego funta wody o jeden stopień Fahrenheita, a że jest to ilość niewielka, to posługujemy się zwykle mmBTU, oznaczającą milion BTU.

sobota, 15 kwietnia 2023

Uwaga na C/WK! Zajrzyj do mianownika zanim złapiesz te okazje

Afera z akcjami Ekipy pokazuje, jak boleśnie można się potknąć na giełdowych inwestycjach, jeśli nie rozumie się liczb i wskaźników dotyczących spółki. Czy wartość księgowa spółki może z dnia na dzień odparować w 90%?

https://strefainwestorow.pl/sites/default/files/ekipa%20holding.jpg 

Wskaźnik C/WK bywa uważany za solidne narzędzie analizy fundamentalnej. Używają go twardzi zawodnicy, którzy pogardzają analizą techniczną, a chcą inwestować w wartość. Co może pójść nie tak, kiedy kupujesz 100 zł wartości spółki za 50 zł? 

Otóż okazuje się, że warto mieć świadomość, co tworzy wartość księgową. Pokażę Wam dwa ciekawe przykłady.

Ekipa Holding - zniknięte 200 milionów

Komisja Nadzoru Finansowego analizuje handel akcjami Ekipy Holding. Nie będę wchodził w historię spółki i wyrosłe wokół niej kontrowersje (nawiasem, polecam pogóglanie). W wiadomościach uderzyło mnie coś innego – zrywająca czapkę z głowy skala przeszacowania wartości księgowej.

Long story short: Ekipa weszła na giełdę bocznymi drzwiami, łącząc się z notowanym na NewConnect BBI w 2022. Spółka przejmująca (BBI) warta była 26,4 mln zł a przejmowana (Ekipa) 10-krotnie więcej – aż 252,2 mln zł! Przy czym na wartość Ekipy składała się przede wszystkim marka wyceniona na 241 mln zł! Nieźle, co? :O

Ćwierć miliarda za markę, która wyrosła wokół garstki nieszczególnie rozgarniętych nastolatków słynnych głównie ze swojej bezbrzeżnej głupoty. Ostatnio huknęła informacja o aktualizacji wartości bilansowej na – uwaga, uwaga – 21,46 mln zł! Innymi słowy – z wartości księgowej wyparowało 217 mln zł.

Dziś wartość księgowa to 38,6 mln a C/WK wynosi nagle 4,35...


 

Zapamiętajcie ten przykład i zawsze, kiedy liczycie C/WK, zadajcie sobie pytanie, co jest w mianowniku :) A jeśli myślicie, że wystarczy zadbać, aby były tam jakieś twarde, materialne aktywa, to mam przykład z innej bajki:

PKP Cargo - 2 tysiące lokomotyw w promocji

Od swojego giełdowego debiutu w 2013 roku spółka ma grono wiernych inwestorów, choć jej giełdowa kapitalizacja spadła przez tę dekadę kilkukrotnie. Aktualna kapitalizacja PKP to ok. 728 mln zł przy wartości księgowej 3,23 mld zł. Daje to spektakularny wskaźnik C/WK = 0,23. Brzmi jak okazja, prawda? Słychać czasem argument, że gdyby oddać wagony i lokomotywy spółki w skupie złomu, dostałoby się lepszą cenę niż obecnie płaci giełda. Czyżby nieracjonalność rynku? Na takiej przecenie nie można stracić, nie?

Otóż ostatnie lata pokazują, że jakkolwiek jest tanio, to nadal stracić można. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego inwestorzy nie są skłonni płacić za walory więcej niż oferuje złomiarz? To proste. O wartości spółki stanowi jej zdolność do generowania zysków dla akcjonariuszy, a w szczególności perspektywa przyszłych zysków! 

Te zaś wyglądają dla Cargo po prostu kiepsko – spółka długoterminowo gubi udziały w rynku, nie panuje nad kosztami a państwowe zarządzanie i wszechwładza związków zawodowych sprawiają, że nie widać szansy na odwrócenie karty. To dlatego notowania wyglądają tak a nie inaczej...




niedziela, 8 stycznia 2023

Rok bez debiutu na GPW – zwiastun odbicia czy zmierzchu?

Czy zdajecie sobie sprawę, że w 2022 roku na GPW nie zadebiutowała żadna nowa spółka? Warszawski parkiet zaliczył 8 debiutów, ale były to wyłącznie przejścia z rynku alternatywnego.

Normalnie można by – kontrariańsko – uznać to za potencjalnie dobry znak. Wszak gorzej już prawie być nie może. Jeśli jednak zerkniecie na ostatnie kilka lat – zobaczycie, że to raczej nie anomalia, ale niepokojący trend. Od kilku lat GPW zalicza po kilka debiutów rocznie (z nieco lepszym rokiem 2021, kiedy było ich kilkanaście).

To, czego w tabelcie nie widać, to też sporo dobrych spółek, które zostały wycofane z parkietu, bo po prostu tak było wygodniej właścicielom, dla których warszawska giełda przestała być sensownym źródłem korzyści i kapitału.

Rok Debiuty Debiuty nowych spółek
2005 35 35
2006 38 38
2007 81 81
2008 33 32
2009 13 12
2010 34 26
2011 38 32
2012 19 17
2013 23 17
2014 28 18
2015 30 17
2016 19 12
2017 14 8
2018 7 5
2019 7 1
2020 7 5
2021 16 12
2022 8 0


Czy to uklepywanie dna po kończącym się okresie słabości? Czy może raczej zwiastun zmierzchu polskiej giełdy i braku pomysłu na jej konkurowanie z nowymi, konsolidującymi się i mającymi o wiele lepszą ofertę, rywalami?




środa, 4 stycznia 2023

Jeszcze jeden dołek i hossa - prognozy na 2023

Tradycyjnie z końcem roku sypnęło podsumowaniami i prognozami. Jeszcze jeden dołek i hossa – do takiego wspólnego mianownika można sprowadzić zdecydowaną większość prognoz analityków na 2023.

Ubiegłoroczne prognozy nie miały łatwego życia, bo rok 2022 zaskoczył czarnym łąbędziem w postaci pełnoskalowej wojny na Ukrainie (nawet ci, którzy przewidywali eskalację trwającej od 2014 wojny, nie zakładali zwykle takiego scenariusza). 

Do wojny dołączyła rozpędzająca się inflacja – była wysoka już wcześniej a lockdowny zasypane pustym dodrukiem zwiastowały kłopoty, ale analitycy głównego nurtu zdawali się zaskoczeni także skalą wzrostów cen, akcelerowaną dodatkowo przez wojnę i sankcje.

W efekcie podejście do prognoz na 2023 cechuje daleko idąca ostrożność. Przeczytałem ich sporo i postanowiłem w kilku punktach zebrać te tezy, które pojawiały się najczęściej:

  • inflacja osiągnęła już szczyt w USA a w Polsce może na chwilę przebić 20% w pierwszym kwartale 2023 – potem zacznie spadać
  • w związku z tym polityka monetarna nie będzie już zacieśniana – stopy mogą pozostać na obecnym poziomie aż do 2024, ale nie będą już rosnąć
  • indeksy giełdowe może czekać jeszcze jakaś korekta w pierwszym kwartale 2023, ale na koniec roku powinny być wyżej niż obecnie
  • złoty nie wraca już do poziomu 5 zł, dolar słabnie

Poglądy większości analityków dobrze ilustruje poniższy obrazek z "Parkietu" – pierwsze półrocze jeszcze niejednoznaczne, w drugim półroczu raźno w górę:

 

Czy tak będzie? To się okaże. Mam wątpliwości, bo ten scenariusz jest co do zasady bardzo konserwatywny. Moim zdaniem bardziej prawdopodobne są scenariusze bliższe skrajnościom:

  • jeśli spełnią się przepowiednie analityków, inflacja będzie wyraźnie spadać a banki centralne zaczną mówić o luzowaniu, to nawet przy słabej gospodarce rynek zacznie dyskontować odbicie i o wiele silniej ruszy w górę
  • jeśli natomiast zmaterializuje się jakikolwiek negatywny scenariusz (inflacja poza kontrolą, eskalacja konfliktu, nowa ofensywa na Ukranie) – czeka nas wyraźne pogłębienie dołków