W listopadzie nową serię "złotych" certyfikatów wypuściło na rynek znane TFI Investors (po spełnieniu pewnych warunków, w promocji dorzucano nawet sztabkę złota). Investor Gold FIZ inwestuje w instrumenty pochodne związane ze złotem, a także srebrem, platyną i palladem; lokuje też część środków w akcje spółek z branży metali szlachetnych. Od 2005 roku Investor Gold FIZ zyskał na wartości 140%, co niewątpliwie przemawia do wyobraźni. Szczególnie, jeśli wziąć pod uwagę to, co w międzyczasie działo się na rynkach akcji...

Mniej wymagające są pod tym względem certyfikaty strukturyzowane emitowane przez Raiffeisen Centrobank. Ich zaletą jest również większa płynność. O ile cerfyfikaty Investor Gold FIZ możemy odkupić jedynie od innych inwestorów, o tyle Raiffeisen pełni w przypadku swoich certyfikatów rolę animatora, utrzymując stale pewną liczbę zleceń kupna i sprzedaży.
Chcący zarabiać na wzrostach cen metali szlachetnych inwestorzy mogą wybierać spośród kilku typów certyfikatów:
* RCGLDAOPEN - oparty na cenie uncji złota; kurs certyfikatu z piątku to 412,40zł.
* RCSILAOPEN - oparty na cenie uncji srebra (80,75zł);
* RCNMBAOPEN - tzw. Precious Metal-Basket (koszyk metali szlachetnych), obejmujący złoto, srebro, pallad i platynę (99,49zł).

Gdyby złotówka miała się nadal osłabiać - a zadłużenie RP, sytuacja w UE i niektóre pomysły rządu stwarzają takie niebezpieczeństwo - certyfikaty mogą okazać się niezłą inwestycją, opartą na dwóch solidnych filarach: budzących zaufanie metalach szlachetnych oraz dolarze pozostającym najpewniejszą walutą na ciężkie czasy...