niedziela, 14 listopada 2010

Nadchodzi schyłek dolara

Amerykańska maszyna drukarska pracuje na pełnych obrotach. Cierpliwość reszty świata wydaje się jednak ograniczona. a schyłek dolara jest już tylko kwestią czasu.


Przyczyną, dla której ta waluta ciągle jest relatywnie silna, jest wyłącznie ekonomiczny szach, w którym Ameryka trzyma resztę świata. Gigantyczne rezerwy walutowe sprawiają, że wielu państw (z Chinami na czele) walczy z utratą wartości amerykańskiej waluty. Rządy i banki centralne gotowe są nawet skupować drukowane przez USA dolary i zamykać błędne koło, powiększając tym samym swoje dolarowe rezerwy i tym bardziej stając się zakładnikiem kursu USD. Nie istnieje łatwy sposób przewalutowania miliardowych rezerw. Gdyby takowy sposób wymyślono - już następnego dnia Stany Zjednoczone byłyby bankrutem.


W serwisie Forsal.pl Jędrzej Bielecki pisze o poszukiwaniach nowej globalnej waluty:
Świat ma dość dyktatu dolara


Gospodarczy upadek USA oraz decyzja o wpuszczeniu na rynek ogromnych ilości pustego pieniądza ożywiły dyskusję o znalezieniu nowej światowej waluty rezerwowej. Ta data zostanie z pewnością uznana za przełom w historii gospodarczej świata. Na początku listopada Fed podał, że w ciągu siedmiu miesięcy skupi obligacje amerykańskiego skarbu państwa za 600 mld dol. Mówiąc wprost: będzie dziennie wprowadzał na rynek około 2,5 mld dol. pustego pieniądza...


Spadek siły nabywczej $100. Źródło: Forsal.pl.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza